a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Gabineta Szefa Departamentu Magicznych Wypadków i Katastrof
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Gabineta Szefa Departamentu Magicznych Wypadków i Katastrof

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mistrz Mistrzów

avatar

Liczba postów : 1001

PisanieTemat: Gabineta Szefa Departamentu Magicznych Wypadków i Katastrof   Pią Maj 30, 2014 3:30 pm

Jest to małe, jednak bardzo przytulne. Na środku znajdowało się śliczne, drewniane biurko, a przy nim wygodne krzesło. Zaraz koło niego znajdowało się wiele pułek z dokumentami. Oczywiście dotyczyły one wszystkich wypadków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Gabineta Szefa Departamentu Magicznych Wypadków i Katastrof   Pon Cze 16, 2014 7:10 pm

Było późne czerwcowe popołudnie. Obaj panowie Dumbledore zostali wezwani do Ministerstwa Magii do działy Magicznych Wypadków i Katastrof. Mieli wiele do wyjaśniania.
Ostatnimi czasy dochodziły wieści, iż panowie nie dają sobie rady.
Albus z prowadzeniem szkoły. W końcu te wszystkie epidemie i śmierci w tym roku nie działy się przypadkiem.
Aberforth miał ostatnio kłopoty ze swoim interesem. Podobno miał tam miejsce mały wypadek, jeśli pobicie dwóch osób, a śmierć jednej można tak nazwać.
Zostali poproszeni przez Ministerstwo do złożenia wyjaśnień. Całą sprawą zajmowała się siedząca za biurkiem Rachela Campfire.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aberforth Dumbledore

avatar

Liczba postów : 20

PisanieTemat: Re: Gabineta Szefa Departamentu Magicznych Wypadków i Katastrof   Pon Cze 16, 2014 7:33 pm

Ostatnio mu się nie powodziło. Interes  jako tako się trzymał, lecz ten ostatni wypadek? Rzadko w jego Gospodzie takie wypadki się zdarzają. On zazwyczaj stara się pilnować porządku, a tu proszę jakie kruczki weszły. Już i tak ani jeden nie przekroczy więcej swej stopy przez jego drzwi do Gospody. Ab już o to dobrze zadba.
Dostając wezwanie z Ministerstwa, niezadowolony młody Dumbledore westchnął. I teraz będą go czołgać po urzędach, by wyjaśnić jakąś sprawę. No naprawdę mają jeszcze taką czelność 94-latka tutaj zapraszać i żądać wyjaśnień. Przecież powinni grzecznie przyjść do niego i spokojnie porozmawiać. Ale nie, tak nie można, bo przecież urzędnik jest ważniejszy od jakiegoś starca.
Po południu zamknął swą Gospodę. No mówi się trudno. Nikomu teraz jej nie pozostawi pod opieką, a szczególnie jeszcze po tej ostatniej aferze z Gryfonem. Ab nie wie, czy Albus zdążył o tym poinformować Ministerstwo, jeśli w ogóle dotarła ta wieść do niego. Ab miał jeszcze tyle szczęścia, że mógł widzieć jak wynoszą tego chłopaka zza okna. Wielka strata.
Z cichym trzaskiem teleportował się do Ministerstwa poprawiając sobie swoje okulary. Czy wziął swoją Bellę ze sobą? Nie chciał jej samej zostawiać w piwnicy, ale sądził, iż Ministerstwo nie będzie zachwycone obecnością kozy tutaj.
Ruszył do gabinetu, który był wcześniej podany w liście. IV piętro? No chyba gorzej być nie mogło. Biedne jego stawy. Jak już on dawno nie biegał. W jego wieku bieganie nie jest zalecane. Jeszcze sobie coś zrobi i co wtedy?
Zapukał spokojnie do drzwi oczekując jakiegoś zaproszenia. Młody Dumbledore miał nadzieję, że jego brat już tu jest. W końcu to on jest zawsze taki punktualny i zapobiegawczy.
A czemu on jest bez brata? A no nie chciał ciągle z nim wszędzie chodzić. Al ma swoje sprawy i Ab nie chciał mu przeszkadzać. Jeszcze by znów kolejną burę od niego dostał, jak zwykle. Troskliwy braciszek.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Gabineta Szefa Departamentu Magicznych Wypadków i Katastrof   Wto Cze 17, 2014 3:51 pm

Siedziała za biurkiem nad kolejną porcją papierkowej roboty, nazbierało jej się tutaj tego chyba z dwóch miesięcy i teraz musi to nadrabiać, a do tego nic nie działo się w terenie, czyli jednym słowem nuda.
Zrezygnowana miała wstać i pójść do domu, ale w połowie ostatniego raportu usłyszała pukanie do drzwi.
-Proszę!- Rozbrzmiał dźwięczny głos młodej kobiety i gdy tylko usłyszała kroki, podniosła głowę ujrzała starca i dopiero wtedy przypomniała sobie, że zaprosiła braci Dumbledore, podobno coś zaczęło się dziać w pobliżu Hogwartu, więc wolała to sprawdzić zanim sprawy się rozwiną.
-Witam pana.- Przywitała go ciepłym uśmiechem.-Proszę usiąść... Napije się pan czegoś?- Zapytała uprzejmie.
Powrót do góry Go down
Albus Dumbledore

avatar

Liczba postów : 69

PisanieTemat: Re: Gabineta Szefa Departamentu Magicznych Wypadków i Katastrof   Wto Cze 17, 2014 7:14 pm

W Hogwarcie nie działo się najlepiej, to prawda. Epidemie, śmierci i inne drobne wypadki nawiedzały ostatnim czasem szkołę. Trudno jednak winić o nie Albusa. Kto jak kto, ale on starał się jak mógł by uczniowie jak najmniej ucierpieli. Niektórzy jednak nie mogli tego zrozumieć i kolejny już raz dostał wezwanie do Ministerstwa Magii.
Gdy ostatnim razem tu był został oskarżony o konszachty ze Śmierciożercami! Któż by pomyślał! Rzecz jasna sprawa szybko się wyjaśniła, ale nie zmienia to faktu, że cała sprawa stanowiło niejako uszczerbek na dobrym imieniu Dumbledore'a. Ciekawe czy i tym razem postawią mu równie niedorzeczne oskarżenia.
Tak więc po południu udał się do Ministerstwa. Jeszcze raz przejrzał wezwanie by sprawdzić, w którym gabinecie ma się zjawić. Ech, IV piętro...
Gdy znalazł się pod wskazanymi wcześniej drzwiami zapukał energicznie, po czym zaczekał chwilę i wszedł. Uśmiechnął się ciepło zarówno do swojego brata, jak i do kobiety siedzącej za biurkiem.
-Proszę mi wybaczyć drobne spóźnienie.-Powiedział, równocześnie zamykając za sobą drzwi.-Ominęło mnie coś ważnego?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aberforth Dumbledore

avatar

Liczba postów : 20

PisanieTemat: Re: Gabineta Szefa Departamentu Magicznych Wypadków i Katastrof   Wto Cze 17, 2014 7:33 pm

Młody Dumbledore uśmiechnął się lekko do tej młodziutkiej dziewczyny, gdy wszedł do środka. Czemu takie młodziki są na takich stanowiskach? No cóż, chyba czasy teraz się zmieniają i rząd stawia na młodych.
-Dzień dobry.- przywitał się z nią grzecznie i usiadł na wskazanym miejscu. A gdzie Albus? Ab myślał że już się spóźnił, a tu takie rzeczy wychodzą. Przynajmniej choć raz był przed Albusem. 
-Herbatki bez cukru poproszę, jeśli łaska.- powiedział dobrodusznie do młodej urzędniczki, po czym ujrzał, jak jego brat wchodzi. Uśmiechnął się do niego na przywitanie.  Przynajmniej nie będzie musiał mu streszczać, co ominął.
- Dopiero co też wszedłem.- powiedział do swego brata odpowiadając mu na pytanie, po czym gdy Al już usiadł, skierował swój wzrok na kobietę.
-Więc słuchamy, o co chodzi.- powiedział. Aberforth jest szczerą osobą. Zawsze stara się mówić prawdę, i co istotne, mówi to, co myśli. Nieraz to może jego jeszcze do zguby doprowadzić, ale przynajmniej potrafi wywołać u niektórych taki mały lęk. A niech się boją! W końcu nie powinni się z nim zadzierać! Bo jak tak, to zacznie ich wszystkich znów kozą szczuć!

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Gabineta Szefa Departamentu Magicznych Wypadków i Katastrof   Sro Cze 18, 2014 8:10 pm

Podała mężczyźnie herbatkę kiedy drzwi ponownie się otworzyły i wszedł drugi z braci, którego również przywitała uśmiechem.-Dzień dobry, proszę usiąść... napije się pan czegoś?- Zapytała z uprzejmości, powtarzając się przy drugim z braci.
-Jeszcze nic pana nie ominęło.- Stwierdziła wstając i zaczynając się przechadzać po gabinecie.
Przez chwilę myślała nad tym co teoretycznie wiedziała i co się wydarzyło.
-To właśnie chyba ja powinnam zapytać o co chodzi.- Oznajmiła zerkając na mężczyzn i oparła się rękoma o biurko.
-Na placówkach, które są pod opieką panów ostatnio niedobrze się dzieje.- Zaczęła mówić wznawiając przechadzkę.
-Jakieś zgony, epidemie, ataki, zniknięcia... to ja chciałabym się dowiedzieć o co chodzi.- Nie miała pod żadnym pozorem krytykować braci Dumbledore, ale chciała się dowiedzieć co się dzieje.
Powrót do góry Go down
Aberforth Dumbledore

avatar

Liczba postów : 20

PisanieTemat: Re: Gabineta Szefa Departamentu Magicznych Wypadków i Katastrof   Nie Cze 29, 2014 2:11 pm

Dostawszy herbatki, lekko uśmiechnął się do młodziutkiej kobiety i skosztował jej trochę. No dobra, ta herbata nie była taka zła, lecz i tak lepsza jej w jego gospodzie. Ciekawe, czy ona była u niego. Raczej nie, bo by wtedy rozpoznał jej twarz.
Słysząc jej słowa, Ab uważnie jej słuchał. To że mówiła rzeczowo i krótko, Abowi bardzo pasowało. Nie lubił, jak ktoś kręcił w ten sposób, że nic z tego nie dało się wycisnąć. Tylko teraz ... o co jej konkretniej chodzi? Bo przecież Ab ma pod opieką Gospodę, bo nie jest właścicielem całej wioski.
- My też droga pani chcielibyśmy wiedzieć, co się dzieje. U mnie ludzie w Gospodzie narzekają, że co roku zamiast bezpieczeństwa, to różne rzeczy się dzieją. Przez to ostatnio coraz mniej zarabiam. Na przykład wczoraj wieczorem przez te ostatnie morderstwo nie miałem ani złamanego knuta. Ludzie boją się wychodzić wieczorami z domów z obawy o tego mordercy. Może powinniście wysłać paru aurorów do zbadania tej sprawy? - cały Ab tu się odzywa. Pozwolił językowi się rozpłynąć, że aż niepotrzebne niektóre rzeczy powiedział. Ale przynajmniej chciał jak najlepiej dla nich obu. O tych epidemiach nic zbytnio nie wiedział, więc Ab postanowił się skupić na tym, co się dzieje w wiosce i na tym, co ludzie gadają. Bo Ab przecież nie opuści swego stanowiska pracy, by zobaczyć, jak się biją czy mordują.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Albus Dumbledore

avatar

Liczba postów : 69

PisanieTemat: Re: Gabineta Szefa Departamentu Magicznych Wypadków i Katastrof   Sro Lip 16, 2014 1:52 pm

-Nie, dziękuję. Grzecznie odpowiedział kobiecie i zajął miejsce obok swojego brata.
Gdy Rachel wstała przez chwilę wodził za nią wzrokiem, ale szybko stwierdził, że to bezsensu i skupił się na tym co ona ma im do powiedzenia i lekko się zasępił. Miała rację, ostatnimi czasy nie działo się najlepiej w Hogwarcie. Robił co mógł żeby tylko zapewnić swoim uczniom bezpieczeństwo, ale był tylko człowiekiem. Sam nie da rady. No może nie do końca sam, w końcu miał pomoc ze strony Zakonu i personelu szkoły, ale to wciąż nie było wystarczająco. Najgorsze było to, że Ministerstwo jak zwykle zainteresowało się sprawą bezpieczeństwa w szkole dopiero po jakieś tragedii...Czy oni kiedyś się nauczą? Swoją drogą Hogwart i tak był jednym z najbezpieczniejszych obecnie miejsc.
-Jedyne co mogę powiedzieć to, że robimy wszystko by zapewnić swoim podopiecznym bezpieczeństwo.

zt dla wszystkich z powodu przedawnienia
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Gabineta Szefa Departamentu Magicznych Wypadków i Katastrof   

Powrót do góry Go down
 

Gabineta Szefa Departamentu Magicznych Wypadków i Katastrof

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Spis Magii (forumowy)
» Zagroda Magicznych Zwierząt
» Rezerwat Hipogryfów
» Gabinet Szefa Biura Aurorów

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: IV poziom-