a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Mała sala muzyczna - Page 2
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Mała sala muzyczna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Mała sala muzyczna   Sob Lut 07, 2015 4:32 pm

Roześmiała się - Celna uwaga poczekam ze startem aż do mnie dołączysz. - odstawiła ostrożnie swoją butelkę na podłogę i z szerokim uśmiechem zaczęła dopingować Regulusa w tym piciu co by nie musiała jednak aż nazbyt długo czekać.
- Serio nie dostałeś? Może to dla tego że raczej ich nie wysyłałam a wieść rozeszła się pocztą pantoflową? Z tym że do domu węża też wieści dotarły bo miałam nawet jednego gościa śpiącego w tym samym dormitorium co ty. - wzruszyła ramionami, drzwi domu były otwarte dla wszystkich co jak się później okazało nie było do końca aż takim dobrym pomysłem. Chociaż nie można mówić o tragedii awantura rozpętała się dopiero ostatniego dnia przerwy świątecznej więc całkiem sporym sukcesem było utrzymanie przez całe święta gryfonów i ślizgona pod jednym dachem bez strat!
- Ej...- zapiszczała ze strachu gdy zobaczyła ruch ręki Blacka z butelką whisky, jednak jakimś cudem prysznic ze złocistego trunku ją ominął.
- Masz pić a nie polewać mnie. Wolę podanie do ustne. - zachichotała co skutkowało nagłym atakiem czkawki!
Fakt że Regulus nie drążył tematu i nie doszukiwał się przyczyny tej drobnej skazy w z pozoru wesołym głosie panny Mall było do prawdy bardzo pożądane. Od czasu do czasu potrzebne jest obcowanie z kimś kto wykazuje się egoizmem i nie próbuje na siłę odnaleźć przyczyny złego humoru. Czasem taka sytuacja pomaga bardziej niż kolejne "dobre rady" i gadka o tym że "wszystko będzie dobrze".

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Regulus Black

avatar

Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Mała sala muzyczna   Wto Lut 10, 2015 12:34 am

Zawtórował Jessi, również się śmiejąc pod nosem. Co prawda nie zaczął pić ognistej, jakby miał zamiar od razu wykończyć butelkę, ale wziął kolejnych parę łyków, nim znowu się odezwał.
- Jaaasnee - powiedział, przeciągając sylaby. - Niech będzie, że ci wierzę... - odparł, a jego ton głos wyraźnie mówił, że wcale nie. - Serio? Kogo? - Zgadywałby, że mogła to być Sofie, z tym, że z nią na pewno nie spał w dormitorium. - To Lupin na pewno nie był zadowolony - stwierdził, nieświadome wkraczając w temat o którym Jessi pewnie chciała zapomnieć, podczas gdy on tylko się z nią przekomarzał. Każdy już chyba słyszał o Jessi i Remusie, a Reg domyślał się, że musiał być na ślizgonów chociaż trochę cięty podobnie, jak Huncwoci byli zawsze na biednego Severusa.
Orientując się, że prawie rozlał zawartość butelki, przyszła mu do głowy genialna myśli, żeby (nie zważając na słowa gryfonki) zrobić co całkowicie umyślnie. Z szerokim uśmiechem skropił więc Jessi ognistą, uważając, coby zbyt dużo drogocennego alkoholu się nie wylało. Tak śmiesznie piszczała, nie darowałby sobie, gdyby rzeczywiście tego nie zrobił!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Mała sala muzyczna   Sro Lut 11, 2015 2:28 pm

Jessi rozbawiona pokiwała tylko głową - Jaaaaasne, oboje wiemy że tak nie jest. - ale zamiast się zezłościć czy coś po protu się roześmiała, po takiej ilości ognistej chyba nic nie było w stanie popsuć jej humoru.
- A niejakiego Wiktora to ty znasz? - zapytała zabawnie poruszając brwiami gdy padło dość niefortunne stwierdzenie. Jessi odrobinę przygasła ale ponieważ ognista krążyła w jej żyłach nie straciła humoru a język jej się trochę rozwiązał.
- Niezadowolony to mało powiedziane. Kulminacja odbyła się na lodowisku, Wiktor wpadł we mnie, wylądowałam na tyłku a oni zamiast mnie ratować przed zamarznięciem tyłka zaczęli się bić! Wyobrażasz sobie! Od tamtej pory nie gadam z Remusem. Ech...- ostatnie słowa dodała marszcząc nos ale nie dane jej było się smucić gdyż poczuła na swoim czole i dekolcie krople czegoś mokrego co było jak się okazało Ognistą z butelki Regulusa!
Pisk Jessi słychać było chyba w całej południowej wieży!
- Oszalałeś? - i nie myśląc zbyt wiele chwyciła swoją butelkę, oczywiście nieco zbyt zamaszyście i prawie połowa z tego co tam zostało wylądowała na ubraniu Blacka.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Regulus Black

avatar

Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Mała sala muzyczna   Czw Lut 12, 2015 11:03 pm

Uśmiechnął się tylko pod nosem, kiedy Jessi powiedziała, że wie, że nie wierzy. Bo tak mu zależało, żeby było inaczej...
- Wiktora... Że znam, to za dużo powiedziane. Kojarzę. Jest rok młodszy, więc wcale nie śpię z nim w dormitorium - powiedział i znowu popił sobie whisky.
Słuchał opowieści Jessi i mimo jej wyraźnej zmiany nastroju, nie potrafił powstrzymać (a może wcale nie chciał) czegoś pomiędzy zaśmianiem się a prychnięciem.
- Brzmi zupełnie jak gryfon! Ale, żeby Lupin? Myślałem, że on jest najbardziej ogarnięty z tej ich całej bandy - stwierdził, zupełnie nie mogąc sobie tego wyobrazić. Jeśli z którymkolwiek z Huncwotów miał jakiekolwiek kontakty, które chociaż trochę odbiegałyby o zupełnie wrogich, to byłby to właśnie Remus.
Reg widać był lepszy w pocieszaniu niż mu się wydawało, bo zamiast przytulania i rozmów w stylu "wszystko będzie dobrze" miał ognistą... niekoniecznie w butelce. I o ile on wcale nie oszalał, to dziewczyna już zdecydowanie tak. Aż go zamurowało na chwilę! Tyle zmarnowanego alkoholu...
- Sama oszalałaś! - Zaśmiał się i rozejrzał się za czymś innym niż butelka (albo krzesło) czym mógłby Jessi oddać, a że niczego ciekawego nie znalazł, oblał ją zaklęciem Aguamenti, a potem rzucił się na nią, coby ją załaskotać na śmierć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Mała sala muzyczna   Czw Lut 12, 2015 11:29 pm

Jessi machnęła ręką - Nie czepiaj się szczegółów co? Śpi w tej męskiej części zielonego domu a to że nie macie połączonych łóżek nie jest istotne. - uśmiechnęła się zawadiacko a na jego słowa na temat Remusa wydała z siebie coś na kształt dźwięku którego on sam użył chwilę prędzej.
- On jest najbardziej ogarnięty, ale nie jeśli chodzi o mnie. - wzruszyła ramionami, cóż nic nie mogła na to poradzić, że w każdej sprawie w której chodziło o nią Remus tracił trzeźwość umysłu i zaczynał robić rzeczy których normalnie by nie uczynił. Chciała dodać coś jeszcze ale poczuła jak woda spływa jej po... no właśnie po wszystkim!
- A teraz co? Mam robić za miss mokrego podkoszulka? - spróbowała wyciągnąć różdżkę żeby mu oddać ale w jej stanie nie było to takie proste szczególnie że Black właśnie rzucił się na nią i zaczął łaskotać!
Próbowała jakoś obronić się przed tymi natrętnymi łapkami ale jej starania były na nic bo gdy udało jej się zegnać go z jednego miejsca zaraz atakował kolejne!
- Litości! - rzuciła między kolejnymi salwami śmiechu, a kiedy to nie zadziałało zebrała się w sobie i zrzuciła go z siebie odwdzięczając się pięknym za nadobne, teraz to ona była góra i łaskotała zawzięcie.
Chcesz atakować Jessi? To teraz broń się sam.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Regulus Black

avatar

Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Mała sala muzyczna   Sob Lut 21, 2015 12:39 pm

Chciał mieć ostatnie słowo w tej śmiesznej dyskusji, toteż nie mógł sobie odpuścić i tak o zamilknąć!
- To bardzo istotne, moja droga! My się wręcz nie znamy - dodał więc, chwilowo zadowolony. Coś tam prychnął, że jak to można tak się zachowywać, ale ogólnie tematu już nie ociągnął. Dobra wola czy brak zainteresowania? Pewnie jednego i drugiego po trochu.
- Nie miałbym nic przeciwko. - Poruszył parę razy brwiami, szczerząc zęby i przypatrując się mokrej Jessi, przynajmniej dopóki nie zajął się całkiem jej łaskotaniem. Oczywiście, że nie istniało u niego coś takiego jak litość i zamierzał swojej obietnicy dotrzymać i łaskotać i łaskotać... przynajmniej dopóki mu się nie znudzi. Widać, że docenił gryfonki, bo po chwili role całkiem się odwróciły. Próbował zwinąć się w kłębek (chociaż to nie takie proste, kiedy łaskotki ma się też np. w kolanie! nie, żeby każdy o tym wiedział, może Jessi akurat nie), ale że niespecjalnie to wychodził, wygramolił się spod łaskotek i uciekł na drugą stronę sali, mając być może trochę większą przewagę nad Jessi, ze względu na nieco mniejszą ilość wypitego alkoholu...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Mała sala muzyczna   Sob Lut 21, 2015 7:02 pm

Jessi nie dawała za wygraną w swoimi łaskotkowym ataku jednak Regulus postanowił pobawić się z nią w ganianego.
- Do prawdy jestem aż tak przerażająca? - zapytała z szatańskim uśmieszkiem na ustach który niestety ale zszedł jej z twarzy ponieważ kichnęła głośno.
- No i masz swoje prysznice! Teraz będę chora, ciekawe kto i będzie rosołek przynosił. - założyła ręce na piersi patrząc na ślizgona spod oka.
Sięgnęła po butelkę ognistej i upiła łyk. Odrobina dla zdrowia jeszcze nikomu nigdy nie zaszkodziła prawda? Jednak Jessi poczuła, że chyba tego picia ma już dosyć.
- Wiesz co? Dobrze się siedzi ale na mnie pora, nie chce tutaj nocować.- puściła kumplowi oczko, pożegnała się z nim i chwiejnym krokiem ruszyła do dormitorium.

z/t Jessi i Reg.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Mała sala muzyczna   Czw Mar 26, 2015 5:26 pm

KLUB MUZYCZNY
Tego dnia -> 26 marca, była naprawdę piękna pogoda. Słońce świeciło, aż nie miało ochoty się siedzieć w szkole. Jednak muzyka to było coś, co dawało niektórym wielkiego kopa do działania.
Na szczęście dla Hogwartu istniało grono uczniów, które bardzo chętnie weźmie w wydarzeniu udział. Tym bardziej, że dyrektor szkoły zaprosił wykładowcę Kolegium z kierunku artystycznego, który poprowadzi dzisiejsze wydarzenie.
Kobieta usiadła na jednym z krzeseł notując to, co chce dzisiaj zrobić.
Miała nadzieję, że pojawi się duże grono uczniów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Mała sala muzyczna   Czw Mar 26, 2015 8:36 pm

Bardzo miło że Minewra McGonagall tak bardzo wierzyła w jej umiejętności! To bardzo miło z jej strony że najpierw truje dupę Pannie Mall że ta ma prowadzić spotkania klubu muzycznego a gdy ta się zgodziła sprowadza do zamku jakąś szaloną babę z Kolegium która będzie wysoko unosiła głowę i udawała że wie co uczniowie mają ochotę robić!
No jasne kochana opiekunka domu!
Jessi tego dnia miała ochotę wcale nie iść na spotkanie klubu muzycznego! A co! Może mieć focha prawda?
Jednak po kilku minutach bezczynnego siedzenia w pokoju wspólnym stwierdziła że jednak pójdzie i zobaczy co też kobieta może chcieć im zaproponować.
Przywołała swoją gitarę z sypialni i już po kilku minutach wchodziła do sali muzycznej.
Rozejrzała się dookoła. Nie było tu śladu jej ostatniej imprezki z Regulusem. Te skrzaty to są niezastąpione!
- Dzień dobry.- powiedziała do kobiety uprzejmie ale dosyć chłodno po czym zajęła swoje ulubione miejsce w tej sali czyli ławkę przy pianinie i zaczęła grać sobie jakąś wesołą melodyjkę.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Bryan Carell

avatar

Liczba postów : 180

PisanieTemat: Re: Mała sala muzyczna   Pią Mar 27, 2015 1:00 am

Bryan dowiedział się dość późno o powstaniu klubu muzycznego i mimo, że takie zorganizowane zajęcia nie były raczej w jego stylu postanowił się tutaj wybrać...A co mu zależało? Doskonale grał na gitarze, potrafił również na innych zajęciach strunowych, ale gitara zdecydowanie była jego atutem. Wszedł na salę i ujrzał tylko dwie osoby.
-Och, co za frekwencja..Dobry. - mruknął tylko w kierunku nauczycielki (jak mniemał) - zawsze był raczej dość bezczelny. Cóż, ten typ tak ma, taka natura i nic na to nie mógł poradzić. Rozejrzał się za jakąś gitarą, ale że nie mógł jej dostrzec postanowił zapytać się kobiety, która się na tym (chyba) zna, czy jakaś się znajdzie.
-Psze Pani, znajdzie się jakaś gitara? Może być coś innego, jakieś skrzypce czy co tam macie, ale wolałbym gitarę.. - powiedział w końcu, a następnie podszedł do dziewczyny grającej na pianinie, opierając się o nie. Znał ją z widzenia i ze słyszenia. Gryfonka.
-Chyba się nie znamy...Jestem Bryan. Bryan Carell. - powiedział cicho, by nie przeszkodzić jej w grze.
Ciekawe, kto jeszcze się zjawi.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3416-bryan-carell#57308
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Mała sala muzyczna   Nie Mar 29, 2015 8:27 pm

Jessi usłyszła znajome ciche skrzypnięcie drzwi jednak nie podniosła nawet wzroku, przysłuchiwała się tylko całej rozmowie i już lubiła tego chłopaka. Biedna kobieta z kolegium tak bardzo niechciana przez uczniów! Co za szkoda. Może gdyby Jessi nie była w tak sarkastycznym nastroju to nawet było by jej żal tej babki.
Nic jednak podobnego, złośliwa część natury Gryfonki jakoś ostatnio bardzo się uzewnętrzniła.
W końcu chłopak podszedł i do niej. Wtedy też spojrzała na niego. Ach znała tą twarz. W pokoju wspólnym widywali się nie jeden raz ale okazji do rozmowy na pewno nigdy nie mieli. No to właśnie nadszedł ten moment.
- Jessica Mall ale mów mi Jessi jak wszyscy. - uśmiechnęła się i przestała grać.
- Słyszałam że pytałeś i gitarę. Pokaże Ci.  Ta Pani nie jest zorientowana co gdzie jest przyjechała do Nas z wizytą z kolegium.- Jessi oczywiście wiedziała chyba najlepiej z wszystkich mieszkańców zamku co gdzie w sali muzycznej się zajmuje. NIe słyszała o drugiej osobie która spędzała by tu tyle miejsca co ona. Obik boiska Q sala muzyczna była drugim najczęściej odwiedzanym przez Mall miejscem.
Dziewczyna machnęła różdżką a niezbyt duża szafa otworzyła się otworem. Oczywiście jak się okazało jej wnętrze było magicznie powiększone a wewnątrz na wieszakach wisiała cała gama różnych gitar do wyboru!
-Weź tą  która ci pasuje. - była pewna że na coś się chłopak zdecyduje w zamkowych zbiorach było na prawdę wiele wspaniałych modeli jednak Jessi nie zamieniła by swojej ukochanej gitary na żadną inną, więc była zmuszona wszędzie ją ze sobą taszczyć. Taszczenie gitary jednak już dawno weszło jej w krew i już wcale nie przeszkadzało a nawet stało się nawykiem gryfonki.

Nauczycielka z kolegium niedługo zaczęła swój wykład o tym że jest tu by poznać przyszłe talenty które możliwe że na łonie kolegium osiągną wielki sukces. Ta gadka sprawiła ze Jessi tylko wywróciła oczyma w końcu otrzymała prawo głosu choć wiedziała że nie ma co wymyślać, kobieta przecież i tak nie pozwoli jej zrobić niczego konstruktywnego więc poprosiła tylko by każdy zaprezentował swój utwór tak by profesorka mogła zobaczyć to co chciała.
Czas minął szybko. Profesorka zadowolona z siebie wyszła z sali a Jessi podziękowała wszystkim za obecność i zabrawszy swoją gitarę wybrała się do dormitorium.

z/t wszyscy.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Black Sinclair

avatar

Liczba postów : 747

PisanieTemat: Re: Mała sala muzyczna   Sro Cze 10, 2015 11:36 am

Wpełzł tu wieczorem, jakąś godzinę przed rozpoczęciem ciszy nocnej. W lewej łapie trzymał lichtarz ze zgaszoną, jeszcze dymiącą świecą, prawą podtrzymywał podejrzane wybrzuszenie w płaszczu. Beznamiętnie usiadł pośrodku sali i ustawił mosiężny świecznik na zakurzonej wykładzinie, by palcami zapalić knot. Jego żółte ślepia łszczyły łzami, kiedy wpatrywał się w płomień. Do kilku minutach od kiedy zastygł w bezruchu, ciszę zakłóciły zawodzenia zniecierpliwionego kociaka, któremu dotąd nie udało się wydostać spod poły płaszcza.
- Emily, zostało mu niewiele czasu - tak rzekł, cokolwiek mógł mieć na myśli.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Prawdziwa pomyłka jest wtedy, kiedy załączysz swój akt zgonu zamiast aktu urodzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t628-black-victor-sinclair
Emily Rhodes

avatar

Liczba postów : 745

PisanieTemat: Re: Mała sala muzyczna   Sro Cze 10, 2015 11:50 am

Emily była zdziwiona, gdy tu wlatując ujrzała tu świecie i Blacka. W pierwszej chwili pomyślała, że znów znęca się nad Dianą. Jakby nie mógł zostawić jej w spokoju. Podleciała bliżej, by ujrzeć ciało, ale nikogo innego nie widziała. Jednak gdy usłyszała jego słowa, jeszcze raz się rozejrzała.
-Black, jaka godzina? Komu ona pozostała?- zadała pytania. Nie wiedziała, o co mu chodzi. Czyżby był jakiś umarlak, który miał się posłużyć za jej ciało? Zniosłaby jakieś damskie ciało, ale facetem to nie chce być. Spojrzała w końcu na Blacka oczekując jakichś odpowiedzi, wskazówek.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

I want ...

klik  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Black Sinclair

avatar

Liczba postów : 747

PisanieTemat: Re: Mała sala muzyczna   Sro Cze 10, 2015 12:03 pm

Zjawiła się naprawdę szybko. Kiedy usłyszał jej głos, westchnął i zgasił świecę.
- Chodzi o niego - Tedy pozwolił młodemu rudzielcowi wyleźć i obejrzeć dokładnie ciemnicę pokoju. - Ale przyszłaś, więc to już nie jest ważne.
Czarny wyglądał na zwyczajnie zmęczonego; poza jednym, krótkim spojrzeniem rzuconym w kierunku ektoplazmatycznej dziewoi, źrenice jego skierowane były w przestrzeń.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Prawdziwa pomyłka jest wtedy, kiedy załączysz swój akt zgonu zamiast aktu urodzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t628-black-victor-sinclair
Emily Rhodes

avatar

Liczba postów : 745

PisanieTemat: Re: Mała sala muzyczna   Sro Cze 10, 2015 12:09 pm

A on oczekiwał, że pozwoli jemu na samowolkę? Już woli działać z nim, by potem pomóc zatuszować, niż pozwolić aby sam wszystko zrobił.
Widząc rudzielca, Milka zbadała go wzrokiem. I co ona ma teraz zrobić? Zdezorientowała wróciła wzrokiem na puchona.
-Co on tu robi? I co chcesz z nim zrobić? - bała się wypowiedzieć swe myśli na głos. Oby nie było to, co myśli.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

I want ...

klik  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Black Sinclair

avatar

Liczba postów : 747

PisanieTemat: Re: Mała sala muzyczna   Sro Cze 10, 2015 12:20 pm

Wzruszył ramionami i rzucił w kierunku kociaka szyszką wyciągniętą z przepastnych kieszeni przyciasnego mundurka. Futrzak odskoczył jeżąc przy tym puszyste futro, lecz gdy zidentyfikował położenie przedmiotu, zaraz spróbował upolować go, jakby był żywą istotą. Czarnego niezmiernie bawiło, że nawet tak drobne zwierzęta mają rozwinięty instynkt mordercy.
- Jeżeli nie przyszłabyś do tego pokoju w ciągu dwóch kwadransów, zamierzałem przypalić go trochę nad świecą. Gdyby zaczął się drzeć, na pewno szybko zjawiłaby się, żeby mu pomóc, prawda? - Zaśmiał się. - Ale to już niepotrzebne, bo nie musiałem czekać. W takiej sytuacji pewnie go zjem. Młode mięso jest najsmaczniejsze.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Prawdziwa pomyłka jest wtedy, kiedy załączysz swój akt zgonu zamiast aktu urodzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t628-black-victor-sinclair
Emily Rhodes

avatar

Liczba postów : 745

PisanieTemat: Re: Mała sala muzyczna   Sro Cze 10, 2015 12:32 pm

Milka obserwowała każdy ruch Blacka. Gdyby mogła, to by już stad uciekła, ale jej ciało odmawia jej posłuszeństwa. Jakby chciało tu być. Na moment spojrzała na kota, który zaczął bawić się prezentem od Blacka. Ona już nic z tego nie rozumie. Po co tu jest?
-Black, po co mnie wezwałeś?- spytała niepewnie, gdy ten się roześmiał. Fakt, gdyby krzyczał, to na pewno by tu przybyła. Black dobrze ją zna, mimo iż kilka cech Milki stłumiła w sobie. A teraz jakby znów stawała się powoli starą Milką. Tą posłuszną, niepewną, lekko przestraszoną jego decyzjami...
-Zjesz? - spytała się cienkim głosem. Gdyby żyła, to by zbladła natychmiast.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

I want ...

klik  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Black Sinclair

avatar

Liczba postów : 747

PisanieTemat: Re: Mała sala muzyczna   Sro Cze 10, 2015 1:13 pm

Jej ciało? Ha, jej brak ciała! To wszystko było czysto psychicznym oporem. Z minuty na minutę stawała się coraz bardziej ludzka, właściwie nie miał pojęcia dlaczego. On po śmierci nie byłby zdolny do czegoś takiego, w skutek rozproszenia świadomości jego osobowość zdezintegrowała się w nad wyraz głębokim stopniu. Czysty łut szczęścia i okresowe nawroty obsesyjnych myśli dotyczących z resztą tej, która, hmm, lewitowała przed nim i na którą nie miał siły spojrzeć, spowodowały rozpalenia wiadomych pragnień. Wtedy też zasięgnął rady od samego Nyarlothotepa i poznał tajemnicę życia, które w zasadzie było zwykłą kpiną.
- Mam pytania. - Błysnął oczyma. - Poddałaś w wątpliwość moje słowa, jakbym memłał jęzorem po próżnicy, jakbyś miała w ogóle takie prawo. Dlaczego?
Nie miał zamiaru więcej mówić ani wyjaśniać; liczył, że sama zrozumie i że nie zwieje przed kolejnymi pytaniami.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Prawdziwa pomyłka jest wtedy, kiedy załączysz swój akt zgonu zamiast aktu urodzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t628-black-victor-sinclair
Emily Rhodes

avatar

Liczba postów : 745

PisanieTemat: Re: Mała sala muzyczna   Sro Cze 10, 2015 1:38 pm

Jej osobowość była od dawna trudna. Ciągle coś ukrywała, maskowała swe uczucia innymi. Na koniec nie potrafiła się przeciwstawić słowom swego ojca. Będąc duchem, nie wróciła dla zemsty, tylko by skończyć dzieło swego ojca. A że całe życie była z nim związana, to nie da się skasować niektórych cech człowieczeństwa, które dotyczą misji.
Gdy zadał pytanie, Milka zacisnęła wargi przez chwilę zastanawiając się, co powiedzieć. Jednak wiedząc, że nie może pozostawić to głuchej cichy, spojrzała na rudzielca.
-Nie rozumiem twojego kanibalizmu.- powiedziała cicho. Rozumie robaki, rośliny... Ale ludzie? Wróciła wzrokiem na Blacka próbując na nowo znów to wszystko poukładać. On ją kocha, jest kanibalem. Boi się poznać kolejne jego cechy, jak i dalszy ciąg dzisiejszego spotkania.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

I want ...

klik  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Black Sinclair

avatar

Liczba postów : 747

PisanieTemat: Re: Mała sala muzyczna   Sro Cze 10, 2015 3:32 pm

W odpowiedzi na jej słowa warknął i rzucił kolejną szyszką, tym razem prosto w główkę młodego kota, tak że miauknął żałośnie.
- Odpowiedz na moje pytanie, to spróbuję ci wytłumaczyć - odparł spoglądając gniewnie na wypłowiałą sylwetkę martwej.
Kiedy patrzył na tę kulawą projekcję, cień bytu spreparowany wolą i tęsknotą duszy, coraz bardziej mierzwił go brak informacji dotyczących aktualnych koordynatów przestrzennych kości dziewczyny.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Prawdziwa pomyłka jest wtedy, kiedy załączysz swój akt zgonu zamiast aktu urodzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t628-black-victor-sinclair
Emily Rhodes

avatar

Liczba postów : 745

PisanieTemat: Re: Mała sala muzyczna   Sro Cze 10, 2015 3:42 pm

Zła odpowiedź. Milka wzdrygnęła się, gdy złowroga szyszka poleciała wprost na głowę kota. Musi w ten sposób ją karać? Nawet jeśli jest duchem? to nie sprawiedliwe, że wykorzystuje jej aktualną słabość, by osiągnąć swój wymierzony cel.
-Te twoje słowa o zjedzeniu człowieka, gdybym żyła, to by doprowadziłyby mnie do mdłości. Nie sądziłam, że ty tak teraz postępujesz.- powiedziała cicho. Dostał swą odpowiedź. Jakby zauważył na samym początku, Milka nie miała podobnego do niego poglądu, lecz zgodziła się jemu pomóc. I pomaga, na tyle ile może. Ale ciężko jej pojąć, że on posila się ludzkim mięsem. Czyżby aż tak bardzo się stoczył?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

I want ...

klik  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Black Sinclair

avatar

Liczba postów : 747

PisanieTemat: Re: Mała sala muzyczna   Sro Cze 10, 2015 4:08 pm

Pytał zupełnie o coś innego, stąd w jego pojęciu wszystko co teraz mówiła było zupełnie nie na temat i niezasłużenie a wybitnie godziło w jego osobę.
Kiedy jego metoda nie zadziałała, nie miał pojęcia co zrobić. Zacisnął palce na kolejnej szyszce i zamarł w bezruchu. Kilka dobrych minut milczał, marszcząc ryło jakby generował właśnie ripostę czy jakąkolwiek inną ofensywę w celu odzyskania dominacji. Emily musiała być zdziwiona, gdy ostatecznie przewrócił się na bok i zwinął w kłębek, zakrywając twarz poobdzieranymi rękoma.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Prawdziwa pomyłka jest wtedy, kiedy załączysz swój akt zgonu zamiast aktu urodzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t628-black-victor-sinclair
Emily Rhodes

avatar

Liczba postów : 745

PisanieTemat: Re: Mała sala muzyczna   Sro Cze 10, 2015 4:22 pm

Milka nie miała pojęcia, czemu nie satysfakcjonowała jemu jej odpowiedź. Chyba że źle zrozumiała pytanie, ale w końcu sama nie wiedziała, o co mu chodzi.
Obserwowała w ciszy i niepewności puchona. Czyżby znów chciał rzucić w kota? Niech już jego nie męczy. Dostał już szyszką i dochodzi do siebie. A Milka? Robiła się z każdą chwilą niepewna. Zaczynała myśleć, ze znów w coś z nią gra. Jak jej ojciec, tylko że oboje mają inne cele wobec niej.
Zdziwiła się, gdy nagle Black zmienił pozycję i zakrył twarz swoimi dłońmi.
-Black?- cicho zawołała go, po czym kucnęła przy puchonie. Nie miała pojęcia, co teraz zrobić.
-Przepraszam.- tylko tyle zdołała z siebie wyrzucić. Pochyliła głowę, by nie spoglądać na Blacka.
-Powiem Ci wszystko, ale musisz mi powiedzieć dokładnie, co chcesz wiedzieć.- dodała cicho.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

I want ...

klik  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Black Sinclair

avatar

Liczba postów : 747

PisanieTemat: Re: Mała sala muzyczna   Sro Cze 10, 2015 4:46 pm

Cokolwiek martwa robiła, cokolwiek mówiła - on leżał w bezruchu i chyba przestał oddychać. Wsłuchując się w bicie swojego niespełna miesięcznego serca, starał się odzyskać rezon. Przez jakiś czas mruczał, buczał i mamrotał coś o bólu głowy, dopiero po tym wszystkim odsłonił żółte oczy.
- Co mam zrobić, żeby nie doprowadzać cię do mdłości?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Prawdziwa pomyłka jest wtedy, kiedy załączysz swój akt zgonu zamiast aktu urodzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t628-black-victor-sinclair
Emily Rhodes

avatar

Liczba postów : 745

PisanieTemat: Re: Mała sala muzyczna   Sro Cze 10, 2015 4:57 pm

Z większym niepokojem spoglądała na puchona, który leżał sobie na podłodze. Ale nie popędzała go. Chciała dać mu tyle czasu, ile potrzebował, choć Milka nie wiedziała, do czego. Ale doczekawszy się pytania, podniosła swój wzrok na Blacka. Kolejny raz ją zdziwił, lecz tym razem starała się tego tak zbytnio nie pokazywać.
- Black, nie wiem. Na pewno nie jedz przy mnie żadnego człowieka. To byłoby zbyt wiele dla mnie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

I want ...

klik  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Mała sala muzyczna   

Powrót do góry Go down
 

Mała sala muzyczna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

 Similar topics

-
» Sala operacyjna
» Sala lekcyjna nr 2
» Sala segregacji
» Neuschwanstein - Sala Tronowa
» Sala przesłuchań

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: HOGWART :: ZAMEK :: Wieże :: Wieża Południowa-